feed-image RSS

Archiwum Kategorii: ‘Epic Lulz’

Rozmowy mędrców część 3

Sobota, grudzień 5th, 2009

Inicjator rozmowy
22:39:20
Człowiek uczy się podpatrując zwierzęta.

Thai-chi wymyślił mnich obserwujący walkę czapli ze żmiją.

Kung-fu wymyślił drugi mnich, gdy obserwował tygrysa i małpę.

Jogę z kolei wymyślił inny mnich, kiedy zobaczył psa liżącego sobie jajka.

-wiadomo że joke- ale reakcja poważna (nota od autora)

011111000
23:39:36
gówno prawda
23:39:53
człowiek uczy się przez doświadczenie
23:40:08
te może, bądź nie musi dotyczyć zwierząt
23:40:21
“udowodniłem to” Dobkowi gdy byliśmy w morzu
23:40:45
pokryci wodą zaczęliśmy ruszać się według jej prądów
23:40:55
to było tai chi
23:41:01
to było chi kung
23:41:16
to była droga do kung fu
23:41:23
podobnie idąc po mieście
23:41:26
mijasz ludzi
23:41:31
według pewnej harmonii
23:41:42
pijesz i jesz według pewnej harmonii
23:41:50
każdy Twój ruch coś wyraża
23:41:55
wszystko jest metaforą
23:42:14
sztuka może być walką, madroscią czy pięknem
23:42:34
przemocą, literaturą, symbolem
23:42:46
to wszystko rodzi życie
23:42:52
człowiek nadaje temu kształt
23:43:08
nawet tchórz jest mistrzem w swej sztuce ucieczki

23:46:08
chodzi mi o to że każdy ma swój indywidualny “styl życia”
23:46:14
robocze odpowiedzi na rzeczywistość - koncepcje bytu i sensu
23:46:20
i żaden sztuczny “styl”
23:46:29
jakkolwiek mistrzowsko nie opanowany
23:46:35
nie będzie się równać
23:46:47
mistrzowsko opanowanemu stylowi indywidualnemu
23:47:01
podobnie jest ze szkołami magii czy filozofii,
23:47:07
psychologii,
23:47:09
ekonomii,
23:47:26
każdy, (tak kurwy kwantyfikator duży do Was napierdala) kto najwięcej zarabia na giełdzie ma swój własny system inwestowania (Kiyosaki?),
23:47:43
każdy, kto wypracował swoją własną szkołę psychoterapii jest najskuteczniejszy (Erickson?, Fritz?, Freud?, Jung?, Rogers?, inni?,…).
23:48:07
każdy mag który skomponował swojego grimuara (”wielkie dzieło”) jest mistrzem w sztuce (Crowley?, Regardie?, Dee?, Spare?, inni?,…)
23:48:26
każdy ma swój złoty sposób (Ty?, inni?,…)
23:48:32
święty graal
23:48:41
“wszystko to symbol”
23:48:46
lub ich konstelacja
23:48:56
od nas zależy czy przekroczymy jego znaczenie,
23:49:13
czy to nasze doświadczenie będzie determinować symbol
23:49:19
czy symbol nasze doświadczenie.
23:49:33
Od wieków jest tak, że symbole determinują nasze potrzeby - (logo?, reklama?, perswazyjny tekst?,… inne?)
011111000
23:49:38
doświadczenie,
23:49:47
wiedzę,
23:49:59
technologie;
23:50:05
i od wieków było tak,
23:50:22
że Ci którzy przekraczają ten symboliczny poziom
23:50:33
przyciągają do siebie ludzi - wyznawców, “naukowców”, myślicieli,
23:50:50
albo tworzą KM “duchowy biznes”
23:51:50
albo rzeczywiście dotykają istoty rzeczy - tylko nie mają jak tego przekazać w sensie transcendentnym dlatego przekazują to w sensie formalnym budując systemy samodoskonalenia się.
23:51:52
00000000000000000000000000000000

Robisz filma

Sobota, październik 31st, 2009

Wiodąca grupa artystów ciemnosc.com przedstawia adaptację filmową o tygrysiej masce:

Pozdrowienia i Szacunek !

Środa, październik 21st, 2009

“Pamietaj bys dzielil sie praca z innymi Bracmi; jeden czlowiek nie wystarcza. Musisz naklonic ich, by calkowicie poswiecili sie dzielu, niczego nie zatrzymujac dla siebie. Tylko w ten sposob naprawde cos sie rozpocznie.”

A. Crowley w liscie do F. Bennetta, australijskiego przywodcy OTO w poczatkowym okresie tworzenia Zakonu w Australii. Grudzien, 1916 e.v.

W tej wiadomości prezentujemy informacje na nastepujace tematy:
1. Nowe pozycje zwiazane z tarotem Thota w dziale antykwarycznym Lashtal Press.
2. Nowa ksiazka Fratra Achada na polskim rynku.
3. Wernisaz wystawy Scarlet Woman w Warszawie.
4. Promocja ksiazki Diabolical w Londynie.

Jesien to czas refleksji i receptywnej medytacji dlatego zachecamy do pracy z tarotem i z przyjemnoscia zapraszamy do zapoznania sie z nasza oferta antykwaryczna, w ktorej pojawilo sie kilkanascie reprodukcji kart z talii Thota, a takze scisle limitowana pozycja dotyczaca atrybucji tarota autorstwa Krzysztofa Azarewicza.

*** ***** ***

W dziale z linkami pojawil sie adres Wydawnictwa 418, ktore opublikowalo ksiazke Fratra Achada, Q.B.L. albo Przyjecie Oblubienicy.

Q.B.L. to Dzielo pod wieloma wzgledami wyjatkowe. Przede wszystkim jest to pierwsze i jak dotad najlepsze wprowadzenie w arkana hermetycznej kabaly, ktora wyksztalcila sie w obrebie Bractwa Srebrnej Gwiazdy. Szczegolowo omawia ono strukture, dynamike i symbolike kabalistycznego Drzewa Zycia, zestawiajac ja m.in. z alfabetem hebrajskim, Tarotem i systemem stopni A.’.A.’.. Autor przedstawia w nim rowniez podstawowe metody pracy z kabala takie jak Gematria, Notarikon i Temura oraz wyjasnia w jaki sposob za posrednictwem Liber AL Thelema jest powiazana z kabala.

Szczerze gratulujemy publikacji i naklaniamy naszych Czytelników do zapoznania sie z oferta wydawnicza naszych nowych Przyjaciol.

Spotkanie promujace ksiazke odbedzie sie 24 pazdziernika o godzinie 16.00 w Warszawie (przed wernisazem, o ktorym mozecie przeczytac ponizej).

*** ***** ***

Wernisaz Wystawy Scarlet Woman, Warszawa, 24 pazdziernika 2009.

Niezwykly projekt artystyczny ktory laczac fotografie, taniec i muzyke w jeden ekstatyczny rytual stara sie odslonic magiczna tajemnice kobiecosci.

Centrum artystyczne Nowa Przestrzen Inzynierska,
ul. Inzynierska 3, Warszawa
otwarcie wystawy: 24.10.2009, godz. 20:00

www.scarletwoman.pl

Owocem projektu ktory mamy przyjemnosc Panstwu zaprezentowac jest trzynascie fotografii autorstwa grafika i fotografa, Macieja Podstolskiego. Powstaly one na podstawie osobistych wizji zaproszonych do projektu tworcow.

Kim jest Szkarlatna Kobieta? Jakie sa jej oblicza? Stanac w jej swietle jest wyzwaniem i jednoczesnie zaszczytem. Przerazajaca i pelna milosci, piekna i razaca swa brzydota.
W pierwszym zetknieciu moze sie wydawac szalona, niebezpieczna lub nawet odrazajaca. niesie w sobie wzburzona fale tego, czemu chcielibysmy zaprzeczyc w samych sobie. Niczym zwierciadlo odbija w sobie nasze najskrytsze leki i pragnienia.

Wystawa to nie tylko obraz, to instalacja: swiatlo, dzwiek, ruch, modlitwa i rytual.

Wieczor rozpocznie zywiolowy spektakl taneczny Kass Jass (Katarzyny Jaskiewicz). Jej taniec to rytual majacy na celu obudzic w widzach skryte w nieswiadomosci pierwotne sily i namietnosci.

W dalszej czesci wieczoru wystapi Circus Maximus, teatr ognia, ktory przeniesie nas w swiat szamanskich przezyc, w swiat dzwieku i ognia, tak bysmy choc przez te jedna noc mogli w pelni doswiadczyc tajemna potege ukrytych w nas zywiolow.

Zwienczeniem wieczoru bedzie calonocna, transowa, dionizyjska impreza na ktorej zagra projekt .’.AinSophAur.’. TranceFormation. Tworzacy go artysci (dj Marcus Mayhem i dj STFX) oraz dj Noise lacza muzyke psy trance z zywymi instrumentami (didgeridoo - Przemek Lenek Lenkiewicz, bebny) oraz wizualizacjami.

Kompozycja wieczoru i tematyka przedstawianych prac ma na celu zaprosic widzow do udzialu w magicznej wedrowce w czasie ktorej przekroczone zostana bariery pomiedzy przeszloscia i przyszloscia, miedzy sacrum i profanum. Wedrowce dzieki ktorej kazdy bedzie mpgl odkryc w sobie potege szkarlatu…

Uwaga,
juz na wernisazu bedzie mozna zakupic pierwsze egzemplarze kalendarza (edycja limitowana).

*** ***** ***

Promocja ksiazki Diabolical, Londyn, 29 pazdziernika 2009.

Zaprzyjaznione wydawnictwo Scarlet Imprint zaprasza na promocje ksiazki Diabolical. Na ow wolumin sklada sie kilkunascie esejow poswieconych tradycji grimuarycznych, a jeden z nich jest autorstwa Krzysztofa Azarewicza.

Uwaga: juz wkrotce ksiazka znajdzie sie takze w naszej ofercie!

Nieswiete celebracje odbada sie 29 pazdziernika w Londynie. Na spotkaniu pojawi sie wielu autorow, ktorzy przyczynili sie do publikacji Diabolical. Celem zarezerwowania miejsca mozna kontaktowac sie z nasza redakcja.

Oto program wieczoru:

Peter Grey i Alkistis Dimech zaprosza do nieswietej komunii, ktora rozpocznie sie wieczor.

Johnny Jakobsson wyglosi kazanie na temat zawierania paktow na podstawie swej pracy z Wielkim Grimuarem.

Jake Stratton Kent wraz ze swym piekielnym ogniem i siarka wyglosi slowo na temat Grimorium Verum. Te czesc polecamy szczegolnie, albowiem jest on najbardziej oslawionym czarownikiem Anglii.

Nasz organista, Nous, zaprezentuje swoj wybor hymnow.

Na celebracje przybedzie caly chor zakreconych i cherubicznych autorow esejow. Podziela sie tajemnicami nekromacji z neofitami, a jedyna zaplata, za ktora to uczynia bedzie kufel piwa.
Dokonaja rowniez defloracji kopii Diabolical.

Hojnie dostarczymy mozliwosci, by zaprosic pod Wasze sutanny nierzeczywista kongregacje, ktora z wielka ochota bedzie dzielic z Wami koscielne lawy i alkowy.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
LAShTAL Press

LAShTAL Press jest autorem wiadomości, link do wydawnictwa znajduje się na naszej stronie.

Nasz portal gorąco poleca uczestnictwo w tej awangardowej inicjatywie.

Człowiek

Wtorek, październik 20th, 2009

“Enter” i jedno “zero”, kolejny “enter” - czarne kropki. Khaoi kiedyś powiedział “wbijaj” przed otwartymi drzwiami autobusu - do starej emerytki wieku 101 000 lat, postąpiłem wobec siebie podobnie.

Zamanifestowałem kolejny “enter”… Ciemnosc - WpAdmin - i jakaś “kropka” - przed com…

“Enter”

Blog jak i portal ciemnosc.com jest przeznaczony okultystom. Dziwnie to brzmi bowiem większość osób, będących gośćmi naszego portalu szuka potwierdzenia wartości skrajnie wyodrębnionych od tej dziedziny. Jestem jednak żywy w tej e-asanie. Brzmi to może dość osobliwie i mało technicznie ale postaram się opisać schemat myślowy do którego się odwołuję. Moja asana, która z definicji jest “postawą”, stanowi asanę “trzcinę - kurwa ja - pierdolę; -;;;;; z pewnością nie - myślącą”. Właśnie wtedy gdy tak samotnie wdrażałem techniki “mające na celu jakże wielki magiczny efekt spania”*, powstałem i wskazałem palcem na moje czoło mniej więcej w okolicach czoła i uświadomiłem sobie (o drugiej w nocy) najbardziej prostacką w okultystycznym sensie myśl: “To wszystko jest w mojej głowie” psychoruchowo zamarłem…

Nie jest to początek znormalizowanej już w waszych matrycach umysłowych notka, szanownego pana 248. To zwykła próba przedłużenia umierających komórek ciała, przecinek którego omamy zawsze działały podług “siebie”, własnej deterministycznej woli, będącej li tylko konsekwencją logicznego ciągu egzystencji. Podobnie jak logicznego ciągu wielu innych mniej klarownych ciągów zależności będącej największą świadomością maha maga.

Pobieram kolejny łyk wody z najprostszą myślą - będącą wręcz antagonistą wyobrażenia osoby MAGA - często dotykającą nas wszystkich o treści:

“Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie,…” powiedziałby Pascal.
Ale nie dał bym mu, z prostej właściwości mojego charakteru, skończyć.

Jest trzciną za którą myśli otoczenie i naturalne mechanizmy jakkolwiek nienaturalne znane ze współczesnego świata. Na tym skończę dzisiejszą notkę. Nie będzie w niej zatem prostej interakcji z hanysowskim kioskarzem definiującym się jako “jooo żem przepracował…”, a który to w ostateczności poddany mej próbie, nie chciał sprzedać paczki zapałek za 15 groszy PLN.

Gdzie tu jest sens? Odpowiedz mojej prowokacji.

Przyjmij zatem “asanę” - proszę. O bowiem prośba moja nie wynika z konsekwencji żadnej objawionej i przepracowanej tradycji… Pozwól sobie na spontaniczność, którą proponuje prosty człowiek. Wskaż palcem na swoje czoło, powiedz wówczas: “Tu mieści się wszystko czego potrzebuję”. Medytuj w tej pozycji tylko jedną sekundę. Ważne by była to sekunda w SI Twej potrzeby.

:) Pamiętajcie że Was kocham - tylko troszkę mniej niż siebie.

Autor:
011111000

Dedykowane braciom max abrze, sex or piowi, fanuelowi, dwa osiem dwa i boddhidobkovi.

Przedostatni odcinek cyklu “Rozmowy Mędrców”.

Środa, październik 14th, 2009

Tekst przeznaczony dla osób w przedziale wiekowym od 18 do 18 lat. Z powodu prezentowanego przez niego poziomu.

Dzwonek do drzwi, ten nieznośny bodziec rodem z eksperymentów Pawłowa za którym kryje się niesamowicie złożona i skomplikowana instrukcja - “otworzenia drzwi niepokojącej mnie kurwie”*. Poziom złożoności tej na pozór banalnej czynności wzrósł wykładniczo względem alkoholowego otępienia umysłu, jaki trzymał mnie po urodzinowej imprezie znajomego golema.

Bliżej nieokreślone, całkiem nieuchwytne w swym źródle wzbudzenie motywacji poniosło mnie w stronę drzwi, które otworzyłem niczym niewolnik logicznej konsekwencji brzmienia dzwonka i własnych automatyzmów. Za drzwiami, oddzielającymi wewnętrzny korytarz od klatki schodowej, ujrzałem dwóch elegancko ubranych panów. Mieli na sobie ciemne garnitury, jeden z panów był młody, drugi nieco starszy w stylu “absolwent kryzysu wieku średniego”, a przeciwko nich - ja - personifikacja 7 grzechów głównych, zgorszenie o szarych oczach, będących objawem pełnej alkoholowej kurwy - 21 urodzin golema, a do tego wszystkiego napis na jasnej koszulce: “Wonderful Human Being”.

Przebłysk niepowstrzymanej myśli, pochodnej paranoi, kazał mi uciekać, jednak chwilę później pomyślałem, że to tylko zwykli akwizytorzy. Postanowiłem jednak zapytać:

- ee, przepraszam panowie do kogo?,

- My pod 155, odparł “impresario wieku średniego”,

- aha, okay.

Otworzyłem drzwi, wchodzą. Jeden z nich - starszy, zatrzymuje się, patrzy na mnie i mówi:

- Pan jest w sumie młodą osobą, więc może porozmawiałby Pan z nami?

Spojrzałem na niego i pomyślałem, że wygląda trochę jak Tommy Lee Jones,

- O czym? Zapytałem.

- O przyszłości, co Pan o niej sądzi, czy jest dla Pana ważna?

- Niestety nie obchodzi mnie ona. Dla mnie liczy się tylko to, co -tu i teraz-

- A wykształcenie? Zdrowie? Polityka… Czy podoba się Panu władza panującego rządu?

- Prawdę mówiąc nie jestem zainteresowany polityką, ale do czego Pan zmierza?

- …bo widzi Pan my jesteśmy Świadkami Jehowy i…

(nie słyszałem co dalej mówi ten człowiek, uświadomiłem sobie że spośród setek ludzi mojego bloku, dwóch “głosicieli-Jehowy-wanna-be” natrafiło na mnie - podłego, skurwiałego, złego, samolubnego i niemiłego, jeszcze-narąbanego, MAGA CHAOSU - rozbawił mnie zatem kontekst tej sytuacji)

- Przykro mi ale nie jestem już zainteresowanym religią. Uciąłem.

- …ale dlaczego? Przecież Bóg Pana kocha.

Całkiem niekulturalnie przejmując inicjatywę w słowie powiedziałem:

- Bóg umarł wraz z MOJĄ śmiercią na zmechanizowanym krzyżu, za Wasze grzechy… pedały!”

To były ostatnie słowa mojej dogmatycznej riposty, mojego skurwiałego mini-manifestu, który wypowiedziałem z dawno w sobie niespotykaną dumą. Jeszcze tylko jednym rzutem oka - pod kontem, podczas zamykania drzwi, zobaczyłem spojrzenie tego drugiego - młodego “padawana jehowy”. Mierzył mnie spojrzeniem pogardy, jakby pluł swoimi oczyma na moją egzystencję, istotę względem niego wyższą i bez cienia wątpliwości bardziej uduchowioną. Znienawidziłem go wówczas ale zapamiętałem jego suczą mordę, by przywołać ją na nowo w południe gdy… waliłem konia.

Wtedy to w myślach zwalałem się na jego zapierdolony garniturek za “tszysta zeta” - na jego blade, “jehowe lica”.
Podczas tej fantazji, wyobrażałem sobie także, jak rżnę ich pedalskiego, paskudnego boga na jego oczach. Patrzyłem w tej wizji na niego moim “duchowym okiem umysłu” - z wyższością której mógłby mi w rzeczywistości pozazdrościć, będąc zaledwie podłym, zgniłym robakiem, manifestacją brudnej cipy choronzona.

Ostatecznie zapomniałem powiedzieć temu starszemu, że wygląda jak Tommy Lee Jones…

*tak, tej kurwie.

Wooo jakże dawno nie napisałem nic tak jadowitego i niedojrzałego zarazem. Pozdrawiam Was moi drodzy fani.

    Kategorie

    Archiwa

    Mind Cloud

    RSS Portal

    RSS Forum

    • Wystąpił błąd; prawdopodobnie kanał chwilowo nie działa. Spróbuj ponownie później.