feed-image RSS

Archiwum Kategorii: ‘Recenzje’

Pozdrowienia i Szacunek !

Środa, październik 21st, 2009

“Pamietaj bys dzielil sie praca z innymi Bracmi; jeden czlowiek nie wystarcza. Musisz naklonic ich, by calkowicie poswiecili sie dzielu, niczego nie zatrzymujac dla siebie. Tylko w ten sposob naprawde cos sie rozpocznie.”

A. Crowley w liscie do F. Bennetta, australijskiego przywodcy OTO w poczatkowym okresie tworzenia Zakonu w Australii. Grudzien, 1916 e.v.

W tej wiadomości prezentujemy informacje na nastepujace tematy:
1. Nowe pozycje zwiazane z tarotem Thota w dziale antykwarycznym Lashtal Press.
2. Nowa ksiazka Fratra Achada na polskim rynku.
3. Wernisaz wystawy Scarlet Woman w Warszawie.
4. Promocja ksiazki Diabolical w Londynie.

Jesien to czas refleksji i receptywnej medytacji dlatego zachecamy do pracy z tarotem i z przyjemnoscia zapraszamy do zapoznania sie z nasza oferta antykwaryczna, w ktorej pojawilo sie kilkanascie reprodukcji kart z talii Thota, a takze scisle limitowana pozycja dotyczaca atrybucji tarota autorstwa Krzysztofa Azarewicza.

*** ***** ***

W dziale z linkami pojawil sie adres Wydawnictwa 418, ktore opublikowalo ksiazke Fratra Achada, Q.B.L. albo Przyjecie Oblubienicy.

Q.B.L. to Dzielo pod wieloma wzgledami wyjatkowe. Przede wszystkim jest to pierwsze i jak dotad najlepsze wprowadzenie w arkana hermetycznej kabaly, ktora wyksztalcila sie w obrebie Bractwa Srebrnej Gwiazdy. Szczegolowo omawia ono strukture, dynamike i symbolike kabalistycznego Drzewa Zycia, zestawiajac ja m.in. z alfabetem hebrajskim, Tarotem i systemem stopni A.’.A.’.. Autor przedstawia w nim rowniez podstawowe metody pracy z kabala takie jak Gematria, Notarikon i Temura oraz wyjasnia w jaki sposob za posrednictwem Liber AL Thelema jest powiazana z kabala.

Szczerze gratulujemy publikacji i naklaniamy naszych Czytelników do zapoznania sie z oferta wydawnicza naszych nowych Przyjaciol.

Spotkanie promujace ksiazke odbedzie sie 24 pazdziernika o godzinie 16.00 w Warszawie (przed wernisazem, o ktorym mozecie przeczytac ponizej).

*** ***** ***

Wernisaz Wystawy Scarlet Woman, Warszawa, 24 pazdziernika 2009.

Niezwykly projekt artystyczny ktory laczac fotografie, taniec i muzyke w jeden ekstatyczny rytual stara sie odslonic magiczna tajemnice kobiecosci.

Centrum artystyczne Nowa Przestrzen Inzynierska,
ul. Inzynierska 3, Warszawa
otwarcie wystawy: 24.10.2009, godz. 20:00

www.scarletwoman.pl

Owocem projektu ktory mamy przyjemnosc Panstwu zaprezentowac jest trzynascie fotografii autorstwa grafika i fotografa, Macieja Podstolskiego. Powstaly one na podstawie osobistych wizji zaproszonych do projektu tworcow.

Kim jest Szkarlatna Kobieta? Jakie sa jej oblicza? Stanac w jej swietle jest wyzwaniem i jednoczesnie zaszczytem. Przerazajaca i pelna milosci, piekna i razaca swa brzydota.
W pierwszym zetknieciu moze sie wydawac szalona, niebezpieczna lub nawet odrazajaca. niesie w sobie wzburzona fale tego, czemu chcielibysmy zaprzeczyc w samych sobie. Niczym zwierciadlo odbija w sobie nasze najskrytsze leki i pragnienia.

Wystawa to nie tylko obraz, to instalacja: swiatlo, dzwiek, ruch, modlitwa i rytual.

Wieczor rozpocznie zywiolowy spektakl taneczny Kass Jass (Katarzyny Jaskiewicz). Jej taniec to rytual majacy na celu obudzic w widzach skryte w nieswiadomosci pierwotne sily i namietnosci.

W dalszej czesci wieczoru wystapi Circus Maximus, teatr ognia, ktory przeniesie nas w swiat szamanskich przezyc, w swiat dzwieku i ognia, tak bysmy choc przez te jedna noc mogli w pelni doswiadczyc tajemna potege ukrytych w nas zywiolow.

Zwienczeniem wieczoru bedzie calonocna, transowa, dionizyjska impreza na ktorej zagra projekt .’.AinSophAur.’. TranceFormation. Tworzacy go artysci (dj Marcus Mayhem i dj STFX) oraz dj Noise lacza muzyke psy trance z zywymi instrumentami (didgeridoo - Przemek Lenek Lenkiewicz, bebny) oraz wizualizacjami.

Kompozycja wieczoru i tematyka przedstawianych prac ma na celu zaprosic widzow do udzialu w magicznej wedrowce w czasie ktorej przekroczone zostana bariery pomiedzy przeszloscia i przyszloscia, miedzy sacrum i profanum. Wedrowce dzieki ktorej kazdy bedzie mpgl odkryc w sobie potege szkarlatu…

Uwaga,
juz na wernisazu bedzie mozna zakupic pierwsze egzemplarze kalendarza (edycja limitowana).

*** ***** ***

Promocja ksiazki Diabolical, Londyn, 29 pazdziernika 2009.

Zaprzyjaznione wydawnictwo Scarlet Imprint zaprasza na promocje ksiazki Diabolical. Na ow wolumin sklada sie kilkunascie esejow poswieconych tradycji grimuarycznych, a jeden z nich jest autorstwa Krzysztofa Azarewicza.

Uwaga: juz wkrotce ksiazka znajdzie sie takze w naszej ofercie!

Nieswiete celebracje odbada sie 29 pazdziernika w Londynie. Na spotkaniu pojawi sie wielu autorow, ktorzy przyczynili sie do publikacji Diabolical. Celem zarezerwowania miejsca mozna kontaktowac sie z nasza redakcja.

Oto program wieczoru:

Peter Grey i Alkistis Dimech zaprosza do nieswietej komunii, ktora rozpocznie sie wieczor.

Johnny Jakobsson wyglosi kazanie na temat zawierania paktow na podstawie swej pracy z Wielkim Grimuarem.

Jake Stratton Kent wraz ze swym piekielnym ogniem i siarka wyglosi slowo na temat Grimorium Verum. Te czesc polecamy szczegolnie, albowiem jest on najbardziej oslawionym czarownikiem Anglii.

Nasz organista, Nous, zaprezentuje swoj wybor hymnow.

Na celebracje przybedzie caly chor zakreconych i cherubicznych autorow esejow. Podziela sie tajemnicami nekromacji z neofitami, a jedyna zaplata, za ktora to uczynia bedzie kufel piwa.
Dokonaja rowniez defloracji kopii Diabolical.

Hojnie dostarczymy mozliwosci, by zaprosic pod Wasze sutanny nierzeczywista kongregacje, ktora z wielka ochota bedzie dzielic z Wami koscielne lawy i alkowy.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
LAShTAL Press

LAShTAL Press jest autorem wiadomości, link do wydawnictwa znajduje się na naszej stronie.

Nasz portal gorąco poleca uczestnictwo w tej awangardowej inicjatywie.

Człowiek

Wtorek, październik 20th, 2009

“Enter” i jedno “zero”, kolejny “enter” - czarne kropki. Khaoi kiedyś powiedział “wbijaj” przed otwartymi drzwiami autobusu - do starej emerytki wieku 101 000 lat, postąpiłem wobec siebie podobnie.

Zamanifestowałem kolejny “enter”… Ciemnosc - WpAdmin - i jakaś “kropka” - przed com…

“Enter”

Blog jak i portal ciemnosc.com jest przeznaczony okultystom. Dziwnie to brzmi bowiem większość osób, będących gośćmi naszego portalu szuka potwierdzenia wartości skrajnie wyodrębnionych od tej dziedziny. Jestem jednak żywy w tej e-asanie. Brzmi to może dość osobliwie i mało technicznie ale postaram się opisać schemat myślowy do którego się odwołuję. Moja asana, która z definicji jest “postawą”, stanowi asanę “trzcinę - kurwa ja - pierdolę; -;;;;; z pewnością nie - myślącą”. Właśnie wtedy gdy tak samotnie wdrażałem techniki “mające na celu jakże wielki magiczny efekt spania”*, powstałem i wskazałem palcem na moje czoło mniej więcej w okolicach czoła i uświadomiłem sobie (o drugiej w nocy) najbardziej prostacką w okultystycznym sensie myśl: “To wszystko jest w mojej głowie” psychoruchowo zamarłem…

Nie jest to początek znormalizowanej już w waszych matrycach umysłowych notka, szanownego pana 248. To zwykła próba przedłużenia umierających komórek ciała, przecinek którego omamy zawsze działały podług “siebie”, własnej deterministycznej woli, będącej li tylko konsekwencją logicznego ciągu egzystencji. Podobnie jak logicznego ciągu wielu innych mniej klarownych ciągów zależności będącej największą świadomością maha maga.

Pobieram kolejny łyk wody z najprostszą myślą - będącą wręcz antagonistą wyobrażenia osoby MAGA - często dotykającą nas wszystkich o treści:

“Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie,…” powiedziałby Pascal.
Ale nie dał bym mu, z prostej właściwości mojego charakteru, skończyć.

Jest trzciną za którą myśli otoczenie i naturalne mechanizmy jakkolwiek nienaturalne znane ze współczesnego świata. Na tym skończę dzisiejszą notkę. Nie będzie w niej zatem prostej interakcji z hanysowskim kioskarzem definiującym się jako “jooo żem przepracował…”, a który to w ostateczności poddany mej próbie, nie chciał sprzedać paczki zapałek za 15 groszy PLN.

Gdzie tu jest sens? Odpowiedz mojej prowokacji.

Przyjmij zatem “asanę” - proszę. O bowiem prośba moja nie wynika z konsekwencji żadnej objawionej i przepracowanej tradycji… Pozwól sobie na spontaniczność, którą proponuje prosty człowiek. Wskaż palcem na swoje czoło, powiedz wówczas: “Tu mieści się wszystko czego potrzebuję”. Medytuj w tej pozycji tylko jedną sekundę. Ważne by była to sekunda w SI Twej potrzeby.

:) Pamiętajcie że Was kocham - tylko troszkę mniej niż siebie.

Autor:
011111000

Dedykowane braciom max abrze, sex or piowi, fanuelowi, dwa osiem dwa i boddhidobkovi.

Recenzja Gibsonowskiego “Neuromancera”

Środa, październik 7th, 2009

“Cyberprzestrzeń, jaką odwzorowywał dek, nie zależała właściwie od jego fizycznego położenia. Case włączył się i zobaczył znajomą, aztecką piramidę danych Agencji Energii Atomowej Wschodniego Wybrzeża.

— Jak leci, Dix?
— Jestem martwy, Case. Dość długo już siedzę w tym Hosace, żeby to wykombinować.
— I jak się z tym czujesz?
— Wcale się nie czuję.
— To cię martwi?
— Martwi mnie to, że nic mnie nie martwi.
— Nie rozumiem.
— Miałem kiedyś kumpla w rosyjskim obozie, na Syberii. Odmroził sobie kciuk. Przyszli medycy i odcięli mu. Po miesiącu rzuca się przez całą noc. Elroy, mówię, co cię tak gryzie? Ten cholerny kciuk swędzi jak diabli, powiada. To się podrap. McCoy, on na to, to tamten kciuk.
Gdy konstrukt się roześmiał, do Case’a dotarto coś całkiem innego: nie
śmiech, a ukłucie mrozu wzdłuż kręgosłupa.
—Zrób mi przysługę, synu.
—O co chodzi?
—O twój skok. Jak już skończysz, wykasuj mnie, z tego draństwa.”

Cieszy, jest dowcipna, trochę zakręcona. Świetnie się czyta!

Dostaje akredytacje Technomantów.

Recenzje sporządził dla Was,
blessed by GODS -011111000

Recenzja konferencji LAShTAL PRESS (Gdańsk 2009)

Sobota, wrzesień 12th, 2009

Było naprawdę fajnie. Ponad wszelką wątpliwość i z pewnością przeszywającą na wskroś wszelką niepewność - było to najciekawsze okultystyczne spotkanie/ wydarzenie tego lata. Pełen profesjonalizm i obycie od strony organizacji konferencji. Treść wystąpień dobrana i przekazana w sposób skrupulatny i co najważniejsze nigdy nie wyczerpujący danej tematyki - pozostawiający przestrzeń dla refleksji odbiorcy. Wspaniałe, bardzo kameralne zakończenie, przy atmosferze wypełnionej “agape dla dorosłych” deifikującej ciało i zmysły. Bezsprzecznie i jednomyślnie zachęcamy do uczestnictwa w każdej tego typu inicjatywie wydawnictwa LAShTAL PRESS.

Powyższą recenzję i sprawozdanie na potrzeby serwisu ciemnosc.com (oficjalny sponsor wszystkich sponsorów) oraz dla Was - naszych ulubionych czytelników sporządzili:
011111000 & Bestia Satanos Khaoi aka NAI-AI.

“Zakazana wiara” - recenzja

Sobota, czerwiec 13th, 2009

Od paru lat o gnostykach i gnostycyzmie robi się coraz głośniej, głównie za sprawą książki i filmu “Kod Leonarda da Vinci” czy Ewangelii Judasza. Na początku moich duchowych poszukiwań mocno również byłem mocno wgryziony w temat, był moją ogromną fascynacją.Później jakoś to osłabło, lecz teraz zauważam u siebie wznowione zainteresowanie tą tematyką. Jak z nieba spadła mi książka pt. “Zakazana wiara” którą ujrzałem przechodząc się niedawno po księgarni. To rzadko spotykane, aby natrafić w całym szambie które zalewa rynek książek o tematyce religijnej na taką która będzie choć trochę dobra. Po krótkim wglądzie w treść postanowiłem ją kupić, takoż powędrowałem do domu
ciekawy co mnie czeka.

Trochę się bałem, że okaże się to kolejną pułapką, gniotem wydanym na fali popularności książek Dana Browna, lecz szczęśliwie się zawiodłem: Richard Smoley wykonał kawał dobrej roboty. Mamy tu do czynienia z doskonałym popularnonaukowym dziełem opatrzonym wieloma cennymi i inteligentnymi dygresjami i bardzo sceptycznym, lecz zostawiającym pole do działania wyobraźni podejściem.Jest to historyczny rys rozwoju myśli gnostyckiej przedstawiony trochę po łebkach, ale myślę, że wymagała tego forma tego wydawnictwa, które z założenia nie miało być wgryzaniem się w poszczególne doktryny w celu wyjaśniania teozoficznych zawiłości, lecz przedstawieniem ich w jako część rozwoju myśli.Mamy więc podróż przez starożytny Egipt, pierwsze lata naszej ery kiedy religijny i społeczny klimat przypominał naszą obecną rzeczywistość oraz późniejsze czasy i doktryny na które wpływ miała myśl gnostycka: kabałę,średniowieczne herezje, renesansowy hermetyczny okultyzm, różokrzyż, masonerię(pisząc o lożach masońskich Smoley wspomniał o loży Iluminati założonej przez znanego wszystkim Adama
W.Czy to przypadek, że wspomnienie o niej znalazło się na stronie 223 razem ze wspomnieniem o R.A Wilosnie i trylogii Iluminatus? :D ) aż po teozofię i odrodzenie gnozy w XIX wieku głównie przez działalnść G.R.S Mead’a który przełożył na angielski dzieło Pistis Sophia i starał się pisać o gnozie nie z punktu widzenia akademickiego dyskursu, ale jako o duchowej ścieżce którą można współcześnie podążać.Dziwi mnie trochę, że autor wspomniał w tym kontekście o Bławatskiej i teozofii, lecz nie napisał nic o zakonie Złotego Brzasku czy Aleistrze Crowleyu(choć jego nazwisko raz pada w książce) który wręcz na pewno miał wspólnego zdecydowanie więcej z gnozą i gnostycyzmem w jakimkolwiek sensie, niż madame Bławatska.Autor kończy swoje rozważania przypominając nam o postaciach Williama Blake’a czy Jakuba Boehme pisząc o nich jako o swego rodzaju “duchowych” kontynuatorach gnostyckiej filozofii, bo o historycznej ciągłości przekazu nie może być mowy.Dostajemy też garść informacji o gnostyckich inspiracjach w dziele C.G Junga, Philipa K. Dicka (szczególnie trylogia VALIS) i w filmie Matrix.

Na sam koniec autor pozwolił sobie na wyśmienite moim zdaniem rozważania na temat gnostyckiego Demiurga który wraz z archontami według autora miałby być symbolizacją naszy własnych ograniczeń poznawczych i słabości.Równie ciekawe są podrozdziały o nowo narodzonych chrześcijanach i ich doświadczeniach do których autor podchodzi baardzo krytycznie, wręcz kpi.Zafascynowała mnie też teoria Wouter J. Hanegraffa, badacza historii filozofii hermetycznej, którą przytacza Smoley: mianowicie Hanegraff uważa, że Zachodnia cywilizacja wyrasta z trzech korzeni: rozumu(którą reprezentuje instytucjonalna nauka), wiary (instytucjonalne chrześcijaństwo) i gnozy która naucza, że “do prawdy można dotrzeć jedynie poprzez osobiste, wewnętrzne objawienie… Ta “wewnętrzna wiedza” nie może zostać przekazana za pomocą dyskursywnego języka (który sprowadziłby ją do zwyczajnej racjonalnej wiedzy). Nie może być też przedmiotem wiary… ponieważ jedynym autorytetem, jaki posiada, jest autorytet osobistego, wewnętrznego doświadczenia “.Dochodzimy do konkluzji, że historia Europy jest zdecydowanie dominowana przez wiarę i rozum które nawzajem się zwalczają bądź współistnieją. Gnoza natomiast jest nieuznawana przez obie formy myśli(była spychana do podziemia i tam egzystowała i nadal egzystuje): przez wiarę ponieważ nie opiera się na religijnym doświadczeniu z drugiej ręki i dogmaty wiary, przez rozum ponieważ jest “irracjonalna” i antyautorytarna(bądź co bądź wiara w autorytety to ciągle żywa część środowiska naukowego).Konkludując, Hanegraff uważa gnozę za przejaw typowej zachodniej kontrkultury.

Być może gdyby za taką tematykę zabrał by się mniej zdolny autor, otrzymalibyśmy prawdziwy misz-masz i gniota kiepskiej wartości, lecz Smoleyowi wyszło to bardzo dobrze, widać, że facet zna się na tym o czym pisze, tak więc każdy posiadający intelektualne rozeznanie w ezoterycznych tradycjach zachodu będzie czuł się jak u siebie w domu.Autor nie rozpisuje się na temat swych duchowych doświadczeń, lecz tu i ówdzie zostawia tropy świadczące, że i samo gnosis nie jest mu obce…
“Zakazaną wiarę” czyta się piekielnie dobrze i myślę, że każdy choć odrobinę zainteresowany tematem wchłonie wiedzę tam zawartą niczym gąbka i będzie chciał więcej.Jedynym problemem o którym już wspomniałem, to fakt iż Smoley zdaje się skakać tylko po poszczególnych tematach, nie zagłębiając się na dłużej. Lecz na jego obronę trzeba przyznać, że po prostu tak musiał by przekaz zachował czytelność i spoistość. Kończąc, uważam, że ta książka to świetny punkt do rozpoczęcia swej przygody z wspaniałym światem gnostyków jak i być może stanie się motywatorem do duchowych poszukiwań w najlepszym tego słowa znaczeniu.

“Zakazana wiara” Richard Smoley

wyd. Albatros 2007zakazana

    Kategorie

    Archiwa

    Mind Cloud

    RSS Portal

    RSS Forum

    • Wystąpił błąd; prawdopodobnie kanał chwilowo nie działa. Spróbuj ponownie później.