W polskim ezonecie trzeba trochę pozytywnego fermentu!
Z racji zwiększającej się potrzeby w polskim internecie na dostarczanie okultystycznych idei na pewnym poziomie, postanowiłem stworzyć toplistę która by mogła to wszystko ogarnąć, będąc jednocześnie pozbawiona pełnych syfu new age’owych stron, jebanych wróżek czy innego ścierwa :) Każdy poważny i niepoważny okultystyczny-kontrkulturowy projekt na pewno doczeka się tam miejsca.
Do dodawania się zapraszam właścicieli portali, blogowiczów, dyskordiańskich papieży ze stronami swoich koterii, wydawnictwa oraz całą masę innych zakręconych projektów które łapią się pod wyżej wymienione kryteria. Szefów c.com również zapraszam :D
Posty o tagu ‘magia’
Toplista na poziomie
Niedziela, czerwiec 14th, 2009Boddhisatwa w metrze
Niedziela, czerwiec 14th, 2009…a cóż to za książka???
Piątek, kwiecień 3rd, 2009Człowiek “poznający” ery informacyjnej ma stałe zapotrzebowanie na gromadzenie coraz to nowszych wrażeń i doświadczeń. Działając podług zasady “spróbować wszystkiego” by zachować z tego co to dobre i praktyczne dla siebie posługuje się zmianą w sposób dość instrumentalny. Już z pewnością współczesnego okultysty nie zadowala pewien status quo czy to społeczno ekonomiczny, czy to psychologiczny czy wreszcie intelektualny bowiem tego charakteryzuje olbrzymia motywacja heterostatyczna (czyli rozwojowa). Dzięki prężnie rozwijającym się środkom masowego przekazu informacji, mamy dostęp do praktycznie każdej interesującej nas wiedzy. Podobnie i moja otwartość poznawcza cechująca się zapotrzebowaniem na alternatywne formy czy treści pomagające nadać ruch zastałemu światopoglądowi, który o zgroza jest utrapieniem względem stale zmieniających się warunków, odnalazła swoje ujście w ofercie Wydawnictwa 418. Poszukując czegoś co mogłoby by wprawić w twórczy ruch moje procesy myślowe, czegoś co jednocześnie nie byłoby zbyt wymagające intelektualnie przy ciągłym natłoku obowiązków, postanowiłem zaopatrzyć się w książkę Gnostyczne Wudu która stanowi najnowszą ofertę wspomnianego Wydawnictwa. Gnostyczne Wudu o podtytule Księga Czarów autorstwa Estery Ernshow zaciekawiło mnie przede wszystkim ze względu na swoją odmienność, powiedziałbym wyjątkowość, względem oferowanych na ezoterycznym rynku często mniej niż bardziej kompetentnych księgarni ezoterycznych. Alternatywa ta wydała mi się również atrakcyjna ze względu na tematykę jaką porusza, a przynajmniej na którą wskazuje jej tytuł. Poruszając się po paradoksalnie stałych orbitach magii chaosu, psychologii ogólnej, współczesnej cyberkultury zapragnąłem wypuścić moją świadomość w podróż do świata rytuału daleko odrębnego od naszej kultury. Wszak nasi czarni lub czarno-latynoscy kuzyni z pewnością mogą pochwalić się mądrością czarostwa zakorzenioną głęboko w dzikiej i atawistycznej naturze. Postaram się teraz odpowiedzieć czy i na ile znalazłem to czego poszukiwałem.

Dzięki prężnej i zręcznej realizacji zamówienia Gnostycznego Wudu w bezczasie weszła w moje posiadanie by już od początku cieszyć swoją formą me oczy. Jak widzicie na zdjęciu, książka owinięta jest w dodatkowy papier wieńczony estetyczną pieczęcią z logiem Wydawnictwa 418. Jest to element o którym warto wspomnieć ponieważ przyznam, że to pierwszy raz gdy dostałem tak estetycznie a przy tym klimatycznie zapakowaną książkę, myślę że to naprawdę miłe ze strony ekipy 418. Po kilkuminutowej estetyczno emocjonalnej więzi z tym ciekawym elementem postanowiłem zerwać pieczęć by zapoznać się wreszcie z treścią oczekiwanej przeze mnie książki.
Na samym wstępie przyznam że o ile można mnie nazwać starym wyjadaczem pasztetu okultystycznego, tak dysponuje stosunkowo znikomym pojęciem nt. wudu. Być może to właśnie także skłoniło mnie do zapoznania się z tą pozycją. W każdym razie przyjrzyjmy się co takiego jest w stanie zaproponować zainteresowanym czytelnikom. Gnostyczne Wudu dalej nazywane Gnozą Batumi jest eklektycznym systemem czarostwa opartym na swego rodzaju holistycznej acz zdychotomizowanej filozofii gnozy. Książka w sposób szeroki odnosząc się do wielu przykładów z dnia codziennego porusza najbardziej przyziemne a przy tym współcześnie często marginalizowane wymiary ludzkiego życia. Zestawia ze sobą śmierć i życie, dobro i zło, informacje oraz entropie - nie stara się jednak ukazywać pomiędzy nimi granic czy wartościować jedno nad drugie, lecz wskazuje ich znaczenie względem równowagi tego co nas otacza. Część teoretyczna książki jest prawdziwie wciągająca i urzeka czymś co nazwałbym prostotą wyważoną trafnością i oczywistością. Autorka w sposób, wydaje mi się, przystępny dla większości - omówiła podwaliny teoretyczne tego co sama nazywa Nową Gnozą, także Gnozą Batumi, czy też Gnostycznym Wudu. Wiedza ta jest oczywiście krótkim koniecznym wstępem, mapą do podróży po równoległych rzeczywistościach “Magii Rozkazów Batumi”. Spora część książki poświęcona jest konkretnym praktykom i działaniom magicznym. Począwszy od mantycznych sztuk astrologii Batumi aż skończywszy na śmiertelnej magii bojowej. Gnostyczne Wudu nie pozostaje także dłużnym wszelkim miłośnikom chemognozy, Ci mogą w niej odnaleźć coś dla siebie. Zarówno książka jak i nurt Nowej Gnozy przesycony jest duchem ekstazy nie tylko transowej lecz także narkotycznej. Dowodem tego są bogate i naprawdę wartościowe opisy doświadczeń mistycznych po LSD, czy Meskalinie. Całość przekazu jest dodatkowo wspierana bogatym studium przypadku które intensywnie wpływa na wyobraźnię czytelnika, sprawiając że książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Przeczytanie całości to kwestia kilku kursów autobusem, bądź jedno wolne popołudnie - jak to było w moim przypadku. Chciałbym jednak powrócić do samej jej treści i tego na ile odnalazłem w niej to czego się spodziewałem odnaleźć.
Przede wszystkim Wudu Batumi - Nowa Gnoza, jest w dość luźny sposób powiązane z Wudu w sensie stricte. Natomiast w zamian jawi się jako alternatywa mogąca wypełnić duchowo egzystencjalną pustkę współczesnego (nowoczesnego) człowieka. Jako filozofia (czy intelektualna gra) jest otwarta na każdy rodzaj wiedzy lub technologii co czyni ją eklektycznym systemem w wielu miejscach podobnym do współczesnej Magii Chaosu. Autorka zaznacza wielokrotnie że “Wudu” w jej rozumieniu to tylko kierunek, bądź postawa dzięki której można zrównoważyć poznanie racjonalne (w tym naukowe) i życiowy pragmatyzm z emocjonalno estetycznym wymiarem naszej duszy. To postawa ku światu, podkreślająca aktywną rolę człowieka w procesie kreowania rzeczywistości równoległych (jedno z centralnych zagadnień Magii Rozkazów Batumi), czy kreowania Losu. Ciekawym się zdaje fakt że pod Księgę Czarów podszyte są również istotne problemy orientacji poznawczej stechnicyzowanego człowieka. Powszechna wiara i uznanie poznania naukowego w świetle realnych rozmyślań jest nieodróżnione od mitu a ludzkie poznanie będące wycinkowym przyjmuje prawdy naukowe na wiarę i trudno mu uświadomić sobie choćby prawa fizyki na zasadzie których działa jego GPS czy TV. Mimo że część teoretyczna kilkakrotnie ze sobą się gryzła zwłaszcza w kwestiach absolutu czy ontologii to całkiem spełniła swoje zadanie poruszenia moich procesów poznawczych.
Po tak przyzwoitej części teoretycznej można by się spodziewać równie mocnej strony praktycznej Magii Rozkazów Batumi (magia ta bazuje na wydawaniu poleceń transcendentnym aspektom rzeczywistości - celem uformowania jej zmiany). Niestety w tym względzie zawiodłem się trochę. Być może mentalność człowieka zachodu uniemożliwiła mi przyjęcie prostoty zabiegów latynoamerykańskich magów, aczkolwiek wiele z rozwiązań przedstawionych w Gnostycznym Wudu wydało mi się z goła chybionych. Zagadnienia astrologii Batumi, będącej “dopełnieniem”- przeciwieństwem astrologii wywodzącej się z rodzimego kręgu kulturowego a przy tym spłyconym do samego opisu tendencji rozwojowych jest oryginalnym pomysłem, ale chyba dość mało praktycznym. Podobnie jak mantyczna sztuka korzystania z wyroczni Batumi aby za pomocą kamyka i planszy - w sposób losowy określić jaką się ma osobowość. Wydaje mi się że już prościej przeczytać odpowiednie opisy i wybrać typ odpowiadający najbardziej. Magia bojowa natomiast już wypadła nieco lepiej. Całkiem konkretna i prosta - czasami do bólu ;) W Gmostycznym Wudu przedstawione zostało aż 12 formuł używania magii destrukcyjnej. Ostatnim elementem praktycznym poruszanym w książce była “Demonologia Osobowości” w której znowu na podstawie losowego przydziału określało się pod panowaniem jakiej demonicznej manifestacji Ciemnego pierwiastka rzeczywistości (nazywanego TUM) jest adept - co też myślę swobodnie można by określić samemu na drodze wglądu.
Mimo, że studium przypadku i opisy wizji czyta się jak dobrze skonstruowaną powieść, która często zaskakuje zwrotem akcji, przypominając nam historie rodem z Archiwum X trudno czasami powiązać je z głównym wątkiem, nurtem Nowej Gnozy, chyba że wyraźnie jest to wskazane.
Propozycja Wydawnictwa 418 jest jednak książką o której trudno mi nie wyrażać się dobrze, ponieważ ma ona swoje mocne strony o których wspomniałem. Jako taka zachęca przede wszystkim do twórczej wręcz artystycznej postawy wobec życia. Także z pewnością ma ona pewną wartość kolekcjonerską - biorąc pod uwagę fakt wysokiej jakości wydania. Wszystkim zainteresowanym alternatywą magii chaosu spod znaku New Age mogę polecić lecz bardziej jako odskocznię i swego rodzaju popołudniowy sen. Sen równoległego świata Magii Rozkazów Batumi. Takiej Magii Chaosu pochodzącej ze świata alternatywy która zrodziła się na gruncie gdzie nie było ani Spare’a, ani Sherwina, ani nawet Carrolla czy Hine’a (ojców Magii Chaosu).
Wszystkim zainteresowanym polecam zapoznanie się z tą pozycją (Gnostyczne Wudu), natomiast osoby które już miały przyjemność poznać treść tej książki zapraszam na forum celem podzielenia się opinią na jej temat.

Recenzję sporządził na wasze potrzeby,
011111000
Chemical Wedding PL na DVD
Poniedziałek, luty 9th, 2009Kiczowaty, jak się zdaje, ale chyba warty obejrzenia film o Crowleyu doczekał się polskiej (lektor) edycji na DVD. Niżej znajdziecie także polski zwiastun filmu. Cena - chyba zbyt wysoka, ale co kto lubi.
Źródło: http://www.vision.pl/Kino-domowe/pid,22157309,n,CHEMICAL-WEDDING

