.

otóż nie pragnę was poinformować, lecz czynie to niejako pod presją samej siebie, iż od jakiegoś czasu, jak może niektórzy zauważyli mam w was(a raczej w udzielanie się tu i ówdzie, gdzie ciemnosc jasnością bije) wypierdzielone.
powodem tego jest przede wszystkim brak czasu, ponadto brak neta i własnego kompa (niedługo inwestuję wreszcie w laptopka ^^^ co mnie niezmiernie cieszy).
nie cierpię korzystać z neta nie na swoim kompie, toteż pragnę poczekać ten ok. niecały miesiąc, kiedy to moja sytuacja ulegnie przeobrażeniu i zapragnę powrócić do was z możliwością pisania już na własnym piękniusim laptopeczku :P

no.

a poza tym to kurde pracuję nad sobą intensywnie i podoba mi się to whój! jeszcze niedawno narzekałam na brak emocji. wystarczyło wrócić do domu, pokłócić sie z bratem, ojcem, pograc na wiolonczeli dwie godziny, by sąsiedzi mieli mnie dość i sprowokować jeszcze trochę ciekawych sytuacji a cała gama emocji i uczuć wróciła w mig :D

no i git.

a więc spadam na jakis czas i będę tylko zerkac na krótko i obserwowac niczym wielki brat xP