prosta technika, która dała mi kilka bardzo mocnych wizji/doświadczeń :
1. budzimy się rano (~~5:30 - 6:30, chodzi o to, żeby faza REM była wydłużona, świdomość już budząca się, ale organizm ciągle bardzo śpiący, na tyle, żeby możliwie szybko po położeniu się wrócił do snu)
2. rzetelnie się masturbujemy*/kochamy
3. kładziemy się spać.
Sny będą tak wyraziste i specyficzne, że od razu je rozpoznamy, do tego przy zasypianiu możliwe dość mocne stany transowo-whateverowe.. Praktyka wymaga sporego wyczucia, trzeba połączyć kilka stanów na raz, dlatego nie zawsze da efekty.
enjoy !