Moja wczorajsza medytacja (zajebiste efekty):
1.Miałem doła, odkryłem jego "mechanizm" (włączyło optymizm, lepszy nastrój)
2.Czysty przepływ, czysta energia (Chokmah), TOTALNE WYPUSZCZENIE TREŚCI UMYSŁU, BEZ TRZYMANKI
3.Zatrzymanie się na nie-zatrzymywaniu
4.Pojęcia zaczęły tracić znaczenie
5.Przejechanie drzewa życia od Malkuth do Kether, kolejne świadome wygaszanie znaczeń sefir
6. Głebokie Samadhi
Odczucie jedności, gdy pojawiały się myśli, były bardziej "realne", nie były już tylko myślami,