Start > Mindhacking > Teoria > Nembutsu!

Logowanie



Kto jest On-Line?

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Statystyki

Użytkowników : 99
Pozycje : 274
Zasoby : 7
Odsłon : 102571
centrum nurkowe
every beat of my heart
żart
wentylatory przemysłowe
Ubieranki
Nembutsu! Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Mindhacking - Teoria
Wpisany przez Yahoveh Pr0n   
Piątek, 01 Maj 2009 13:43

Nembutsu!

Jedna ze szkół Buddyzmu japońskiego nauczała, że jedyną rzeczą, którą trzeba zrobić, by uzyskać zbawienie i po śmierci ujrzeć Krainy Szczęśliwe, to wypowiedzenie świętego imienia Amitabhy - 'Namu Amida Butsu!'. Dla wygody skracano je do 'Nembutsu!'.

Na poziomie religii i wyznania wydaje się to być wypaczeniem nauki Buddyjskiej, sprowadzeniem jej do banalnej, optymistycznej eschatologii. Trudno powiedzieć, czy jest to do końca zarzut - być może uśmierzenie strachu przed śmiercią było dla kompletnego laika krokiem naprzód.

Ale to dygresja.

Rozumiana na bardziej subtelnym poziomie - wedle tłumaczenia Alana Wattsa, które w zestawieniu z tekstami historycznymi i źródłowymi wydaje mi się być przekonujące - nauka ta zawiera w sobie jeden z cenniejszych wglądów. 'Nembutsu' można zrozumieć jako słowo-soczewkę, przerywającą natrętne i neurotyczne myśli, przeszkadzające w uważności i 'nieprzywiązanym zadowoleniu' czerpanym z doświadczenia. W tym sensie miałoby ono podobne znaczenie, jak tybetańskie 'PET' albo 'KATZ' w zen. Jest oczywiście, jak mniemam, pewna różnica - nie chodzi o przerwanie dialogu wewnętrznego, ale 'zalinkowany' do słowa powrót do naturalnego stanu percepcji. Wszystko w duchu myśli : 'Już jesteś buddą', nie potrzeba ci niczego specjalnego. Pozornie banalny podział na Krainy Szczęśliwe i świat Samsary traci wtedy znaczenie ontologiczne, a zyskuje znaczenie epistemologiczne - są to po prostu dwa sposoby doświadczania. 'Samsara i Nirwana to jedno!', w tym sensie, że nie są to inne 'światy'. Samsara to hipertrofia narracji autobiograficznej i związanych z nią lęków. Krainy Szczęśliwe - to oczyszczona z natrętnych myśli uwaga, przebywająca w stanie 'tu i teraz', traktująca życia jako cenny dar, a nie obowiązek i wyzwanie, któremu trzeba sprostać. 

Oczywiście 'Nembutsu!' to broń prowizoryczna, 'cicha narracja' obrócona przeciw natrętnej i niewoluntarnej formie samej siebie. Prawdziwym skarbem wglądu jest tutaj to, że nawet wypowiedzenie jednego słowa to ZBYT DUŻY wysiłek, by osiągnąć zbawienie. Prawdziwe zbawienie to milcząca sztuka, jak uczą buddyści - sztuka bezwysiłkowa, choć wcześniej doskonalona przez lata celowej i wysiłkowej praktyki.

Zrekonstruujmy więc epistemologię stosowaną samsary...

  • przeszły żal
  • tęsknota za przeszłością
  • niepewność przyszłości
  • niepokój wywołany brakiem
  • niespełnione ambicje
  • strach przed porażką
  • strach przed utratą


Spróbowałem zrobić z tego system autoanalizy własnej uwagi. Sam jestem człowiekiem żyjącym raczej pod władzą szeregowego systemu w mózgu, przynajmniej w stanie 'autopilota' trudno jest mi się oderwać od obecnie ciążących na mnie problemów... myślę, że pod tym względem jestem dość reprezentatywnym przykładem człowieka wychowanego w tzw. kulturze Zachodu.


W czasie, w którym to pisałem, wisiały nade mną różne pierdoły związane ze studiami - głównie administracyjne, ale też dość wredny egzamin. Moje przywiązanie do bycia ambitnym studentem-intelektualistą (BWAHAHAHAHAHAHA!) było zagrożone przez umiarkowane zagrożenie bycia cofniętym o rok na obu kierunkach. Do tego dochodziły problemy zdrowotne, sporo zobowiązań społecznych i  frustracja związana z brakiem czasu na realizowanie własnych pomysłów.

Wraz z uskutecznianiem zawołania doszło do mnie, w jakim stopniu byłem wcześniej struty problemami, które w danej chwili nie miały znaczenia. Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że ważnym źródłem problemów zarówno neurotycznej, jak i ogarniętej lękiem (anxiety) osobowości jest to, że jej narracja zwana też dialogiem wewnętrznym uobecnia problemy, które nie muszą być w danej chwili obecne. 'Nembutsu' jest więc urzeczywistnieniem niezależności naszej uwagi wobec naszych myśli.


Nembutsu!