Start > Pokurwistyka > FAILetony > Tajemne znaczenie polskich herbów

Logowanie



Kto jest On-Line?

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Statystyki

Użytkowników : 99
Pozycje : 274
Zasoby : 7
Odsłon : 102573
gameonline
klimatyzator
pożyczki Białystok
flogging molly
nurburgring
Tajemne znaczenie polskich herbów Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Pokurwistyka - FAILetony
Wpisany przez 282   
Niedziela, 01 Luty 2009 23:26
by Rafał T. Prinke; tłumaczenie by 282
 
Kwestię różnych nauk tajemnych i tradycji magicznych często uznaje się za ważną, lecz mimo to jest ona rzadko poruszana. Przeważnie przyjmuje się, że wszystkie tradycje dążą do jednego i tego samego celu: zrozumienia Atmana, Wyższego Ja, Króla czy jakkolwiek inaczej jest to nazwane. Zwykle dodaje się do tego podział na Zachodnią Tradycję magii, Wschodnią Tradycję Jogi i podobnych technik, oraz czasem tradycje Afryki, Ameryki i Pacyfiku. Bardziej szczegółowe podziały pojawiają się czasami w odniesieniu do Wschodniej Tradycji, ale nigdy jeśli chodzi o zachód. Jedynym wyjątkiem zdaje się być Czarostwo (org. Witchcraft - przyp. 282), w którym jasno widać różnice rasowe czy narodowe między tradycjami anglosaksońskimi, celtyckimi et cetera. Jednakże czarostwo powinno być raczej traktowane jak religia z dodatkiem praktyk magicznych niż odrębna gałąź magii.

Jedną z kluczowych koncepcji wszystkich nauk tajemnych oraz miejscem gdzie dokonuje się duża część pracy okultysty jest Plan Astralny wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami. Jest to zbiorowa nieświadomość psychologii jungowskiej, jej archetypy i atawistyczne wspomnienia. Tą zbiorową nieświadomość możemy postrzegać jako posiadającą różne warstwy, odpowiadające różnym poziomom Planu Astralnego, z których nie wszystkie są dostępne dla każdego. Można to przedstawić następującym diagramem:


To "drzewo genealogiczne" nieświadomości jest w kilku aspektach podobne do kabalistycznego Drzewa Życia: wszystko co musimy zrobić to dodać coś nieskończonego jak Ain Soph - kosmiczną świadomość - na szczycie diagramu, oraz jednostkową świadomość na samym dole. Otrzymujemy wtedy pełen schemat rozwoju od Kether (najbardziej uniwersalnych i przez to najbardziej abstrakcyjnych archetypów, leżących w najodleglejszych warstwach zbiorowej nieświadomości) do Malkuth (świata w którym żyjemy, który jest naszą indywidualną świadomością). Oczywiście ten schemat nie jest tak wyraźny i prosty jak Drzewo Życia. Mówiąc szczerze jest raczej kłopotliwy, ponieważ nieświadomość jednostki może mieć wiele źródeł, które łączą się ze sobą na wyższych poziomach i liczba elementów staje się zbyt duża do zapamiętania. Czy więc to drzewo można wykorzystać inaczej niż tylko jako ćwiczenie myślowe?

Z pewnością istoty należące wyłącznie do indywidualnej nieświadomości są najłatwiejsze do spotkania ponieważ zamieszkują świat leżący tuż za progiem świadomości. Dlatego mogą być dość łatwo ewokowane i odarte ze wszystkiego co pochodzi z naszego jednostkowego doświadczenia. To co pozostaje należy do wyższej warstwy, powinno być więc odarte z wszystkiego tego, co ma źródło biologiczne i tak dalej, aż napotkamy pojedynczą uniwersalną prawdę, rdzeń egzystencji odkryty i widoczny w całej swej prostocie. Ostatni krok to zastanowienie się, czy chcemy iść dalej, połączyć się z przenikającą wszystko kosmiczną świadomością, to znaczy pogodzić ostatnią parę przeciwieństw: Ja i Nie-ja. Jest to w pewien sposób podobne do "wspinania się" po Drzewie Życia lub technik "powrotu" (org. "going back" - przyp. 282) opracowanych przez A. O. Spare.

Ktoś może też świadomnie zaakceptować całą daną tradycję i wprowadzić jej symbole, obrazy, idee, powiązania etc., do własnej nieświadomości, w ten sposób aktywnie ją zmieniając. Zawartość nieświadomości nie jest wtedy tak indywidualistyczna, jednak stopniowa staje się coraz bliższa zbiorowej nieświadomości danej tradycji. Znając zawartość naszej nieświadomości możemy z niej lepiej korzystać. Technikę tę można porównać z "drawing Kether to Malkuth" (i nie wiem jak to będzie po polsku - przyp. 282).

Wydaje się oczywiste, że pierwsza z tych technik jest bardziej odpowiednia dla indywidualnej pracy, ponieważ każda osoba ma odmienną nieświadomość (co jasno widać na diagramie) tak samo jak każda z nich ma inny horoskop ("Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą"). Druga metoda jest przeważnie używana w pracy grupowej i prawdopodobnie jest niezbędna dla członków grup okultystycznych, ponieważ muszą oni być połączeni przynajmniej ogólną strukturą swojej nieświadomości.

Pokrótce omówiłem swoją małą teorię ewolucji nieświadomości przed przejściem do głównego tematu tego artykułu aby pokazać znaczenie narodowej i dziedzicznej nieświadomości w konstrukcji indywidualnego Mikrokosmosu. Wierzę, że wiele narodowych (lub rodowych) symboli, emblematów, etc., zawiera bogactwo tajemnych znaczeń i wiele możliwych zastosowań.

Zbiór takich symboli narodu polskiego jest o wiele starszy niż jego znana historia. Barwy narodowe to biel i czerwień. Podobnie jak godło, biały orzeł, były kiedyś ważnymi symbolami tajemnymi często używanymi w symbolice alchemicznej. Mniej znane i dużo bardziej interesujące są jednak herby polskiej szlachty.


Jak można zobaczyć na przykładzie kilku herbów w swoich najwcześniejszych znanych formach, takich jak na rysunku powyżej, istnieje uderzające podobieństwo do niektórych magicznych sigili ze średniowiecznych i późniejszych grimuarów. W późniejszych czasach pod pływem zachodnioeuropejskiej heraldyki, elementy herbów zostały skonwencjalizowane i sprowadzone do realistycznych obiektów, takich jak gwiazdy, miecze, strzały, podkowy, et cetera. Jednakże wciąż jest możliwa rekonstrukcja pierwotnych kształtów tych znaków.

Znakiem rozpoznawczym polskiej heraldyki jest to, że jeden herb mógł być używany przez dziesiątki, a w niektórych przypadkach przez setki rodzin, z których każda wierzyła, że jest połączona z innymi bezpośrednimi genealogicznymi powiązaniami, tak odległymi, że nie są już pamiętane. W rzeczywistości herby są starsze od nazwisk rodowych. Z drugiej strony, rodziny o takim samym nazwisku mogły używać innego herbu, co oznaczało, że nie są ze sobą powiązane i używają tego samego nazwiska jedynie przez przypadek.

Istnieją dwie podstawowe teorie dotyczące początków tych typowo polskich herbów. Obie są bardzo interesujące i znaczące z okultystycznego punktu widzenia, choć pierwsza jest uważana za historycznie niepoprawną. Oto one:

1) Teoria runiczna: opracowana przez profesora Piekosińskiego pod koniec XIX wieku. Wierzył on, że znaki herbowe wyewoluowały ze skandynawskich run sprowadzonych do Polski przez normańskich najeźdźców, którzy później osiedlili się i zostali arystokracją formującego się państwa. Kilka książek Piekosińskiego objaśnia bardzo zawiły system w jaki herby miały powstać na bazie liter runicznych, przykładowo według tej teorii krzyże zostały dodane po zaadaptowaniu religii chrześcijańskiej w celu "uświęcenia" symboli.

2) Teoria sarmacka: jest to obowiązująca teoria która mówi, że herby polskiej szlachty wyewoluowały z magicznych znaków Sarmatów, zwanych tamgami. Zgodnie z tradycją szlachta wywodziła swoje korzenie od starożytnych Sarmatów i rzeczywiście Polskę nazywano czasami Sarmacją lub Sauromacją. W XIX wieku to tradycyjne przekonanie uznano za mit, ale obecnie twierdzi się, że jest ono oparte na prawdzie. Tamgi były magicznymi znakami których dokładne przeznaczenie nie jest znane. Umieszczano je na różnych przedmiotach codziennego użytku, na broni, biżuterii, et cetera. Zostały sprowadzone do Europy na początku naszej ery prez Sarmatów z ich ojczyzny nad Morzem Czarnym i Morzem Kaspijskim, gdzie sąsiadowali oni z Imperium Perskim, krajem Magów. Łatwo zauważyć podobieństwo tamg i herbów polskiej szlachty:


Inną ciekawą i magicznie znaczącą cechą polskiej heraldyki jest fakt, że każdy herb jest powiązany ze specjalnym słowem, tak zwanym zawołaniem, którego znaczenie i etymologia często nie są znane.

Tak więc mając magiczny znak (herb), oraz słowo mocy (zawołanie), wydaje się możliwe użycie tradycyjnych technik magicznych w celu uzyskania kontaktu z "geniuszem" rodziny, czyli z jej zbiorową nieświadomością. Tak jak każdy człowiek ma swojego Świętego Anioła Stróża, tak każda rodzina może też mieć swojego "Świętego Archanioła Stróża", z którym można się skontaktować.

Na te znaki herbowe można też spojrzeć pod innym kątem. Można o nich myśleć jak o sigilach użytych do wyrażenia jakiegoś rodzaju pragnienia gdy były tworzone jako emblemat rodziny. Samo pragnienie zostało później zapomniane na świadomym poziomie, aktywując poziom nieświadomy. Przypomina to technikę używaną przez A. O. Spare, ale na dużo większą skalę i z tą różnicą, że nie sigil jest zapominany, tylko pragnienie.

Oprócz wyglądających magicznie, typowo polskich herbów, szlachta używała też wielu herbów typu zachodnioeuropejskiego. Zawierają one kilka znajomych symboli tajemnych, jak na przykład kruk, pelikan, wąż, jednorożec, gryf, salamandra, sfinks, et cetera. Szczególnie interesujące mogą być dwa rodzaje kaduceusza, z których jeden jest zwyczajową reprezentacją laski Hermesa otoczoną trójkątem trzech gwiazd, przypominającą nam trzy Boskości (org. Supernals - przyp. 282) - Kether, Chokmah i Binah - Drzewa Życia. Drugi przedstawia parę czarnych węży i złoty krzyż ponad nimi (zawołanie tego herbu to "Złota Wolność"). Jest także pentagram z fleur-de-lis na swoim górnym wierzchołku. Fleur-de-lis symbolizuje duchy i jest kluczowym atrybutem tej części pentagramu. Mamy też czerwoną różę pokrywającą złoty krzyż na tle skrzyżowanych srebrnych piór, czy człowieka otwierającego szczęki lwa, co przypomina nam podobne Major Arcanum tarota.

Artykuł ten nie ma na celu ujawnienia ukrytej wiedzy znanej tylko inicjowanym. Po prostu prezentuje pewne pomysły które wydały mi się interesujące i być może otworzą nowe sfery badań dla studiujących wiedzę tajemną.


Tekst w oryginale:
http://w3.iac.net/~moonweb/archives/RTP/Polish1.html
Zmieniony: Poniedziałek, 02 Luty 2009 05:28