Start > Pokurwistyka > FAILetony > Jesteś pedałem (traktat o palcu Charlesa Mansona)

Logowanie



Kto jest On-Line?

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Statystyki

Użytkowników : 99
Pozycje : 274
Zasoby : 7
Odsłon : 102758
fotograf lublin
gadżety
hanvey
tłumaczenia niemiecki
życzenia imieninowe
Jesteś pedałem (traktat o palcu Charlesa Mansona) Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
Pokurwistyka - FAILetony
Wpisany przez 282   
Niedziela, 01 Marzec 2009 12:17
Lecz prosiłbym nawet najmocniejszych o stosowanie się do tych wskazówek: przede wszystkim do przyjmowania sceptycznej, naukowej postawy tak w swoich poglądach jak i metodzie; po drugie zaś do dbania o zdrowie, tak jak to czynią atleci i podróżnicy; po trzecie do otaczania się przyjaznymi ludźmi i poświęcania się życiu, pracy i obowiązkom.
- wujek Al

Jestem Abraxas, syn Boga, syn Ciemności.
- wujek Charlie

Ja też jestem Abraxas, srsly. Ty zaś jesteś upośledzony jeśli chodzi o życie – wiem to, bo jestem autorem tego tekstu, a jest on adresowany do osób upośledzonych w materii życia. Piszę go, bo brzydzę się twoim eskapizmem i nie chcę, by kiedykolwiek podobny rak zakiełkował we mnie.

Poszukujesz prawdy.
Jeżeli poszukujesz prawdy, to liczysz, że ona jest czymś przyjemnym. Rozczaruję cię: nie ma nic przyjemniejszego niż to życie, niezależnie jak bardzo obiektywne lub subiektywne ono jest. Myślisz, że prawda cię wyzwoli? Być może. Ale nie ma żadnej „innej prawdy” - każda dziwaczna iluminacja jest fałszem. Prawda to kotlet który wpierdalam i Słońce które mnie grzeje; twoje mistyczne iluzje są zwidem umysłu, który nie lubi świata.

Poszukujesz magicznych mocy.
Jeżeli poszukujesz magicznych mocy, to znaczy, że jesteś żałosnym, głupim pasożytem. Twoje brednie o telepatii powodują we mnie wymioty, ponieważ mam telefon komórkowy. Sram na twoje magiczne woluminy od kiedy mam dostęp do Internetu. Nie interesuje mnie lewitacja skoro istnieje coś takiego jak winda, tudzież schody. Nie potrzebuję poruszać przedmiotów „siłą woli” ponieważ wyrosły mi nad pachami dwie dyndały, tak zwane ręce. Nie potrzebuję niewrażliwości na warunki atmosferyczne ponieważ jestem posiadaczem szalika. Nawiasem mówiąc, twoja „duchowość”, twoja „siła woli” i różne takie – to wszystko jest gówno warte. Czytam twoje wypowiedzi w internecie. Lubisz śmiać się z dresiarzy. I wiesz co? Widzę jak na nich patrzysz i rzygać mi się chce. Widzę twój wzrok spłoszonego zwierzęcia, które przestraszyło się, ponieważ konkurencyjne zwierze ma więcej mięsa przylepionego do szkieletu... Plus zazdrość: bo dres ma fajną dupę. Fajna twarz, fajne cycki... Więc myślisz, że na pewno jest głupia. A potem wracasz do komputera i masturbujesz się przy jakimś tanim porno. Tylko po cichu, żeby mama cię nie przyłapała. Jeśli boisz się tego dresa to znaczy, że twoja magia ma mniejszą moc od jego siłowni, że twoja kosmiczna energia jest słabsza od jego suplementów diety.

Poszukujesz szczęścia.
Szczęście, dobro, pierdolona nierzeczywistość „rozwoju duchowego” i cała reszta? Chcesz rozwiązać problem głodu na świecie? Naprawdę? TO PRZESTAŃ TYLE WPIERDALAĆ I ODDAJ MI SWOJE PLACKI. Sposobem na rozwiązanie problemu głodu jest jedzenie. Zamknij się i jedz. Albo przynajmniej zamknij się. Nie ma lepszego świata niż ten – sądzę, że jest on bardzo zajebisty. Dopóki mam mózg, kończyny i działającego penisa jest on poligonem moich działań, ogrodem, w którym rozkosz jest dobrem najwyższym. Jestem osią swojego Wszechświata. Bogiem. Napełniam ten Wszechświat Ogniem wolności bo mam na to ochotę. I wiesz co? W sumie to z niczym nie walczę. Mam kołopały prawa gejów, mam kołopały ojczyznę, Boga i honor. Nawet twój wolny Tybet mam kołopały – szczególnie twój wolny Tybet, bo lubię to całe tanie, chińskie gówno jakie mam w domu i nie chcę go wyrzucać.

Poszukujesz życia.
Znalazłeś.

Srsly, oto ewangelia: nie ma nic więcej do znalezienia. Jezus mówi, że Królestwo Boże już tu jest. Że nie ma nic więcej do znalezienia, niczego do poszukiwania. Jesteś jak pan Hilary – Święty Graal zawsze był na twoim nosie, Kamień Filozoficzny zawsze był w twojej kieszeni. Jesteś. Teraz.

Znakiem rozpoznawczym Charlesa Mansona i jego rodziny był wyprostowany palec wskazujący. Ponieważ WSZYSTKO znajduje się na czubku tego jednego palca. Srsly, WSZYSTKO. Wiem to, bo jestem Abraxasem.


A teraz czas na bonus dla ciebie, który uważasz, że jednak istnieje coś poza palcem Charlesa Mansona. Poniższy rytuał pomoże ci to znaleźć:

1.Zabij swoich rodziców.
2.Zabij siebie.
3.??????????
4.PROFIT!
Zmieniony: Poniedziałek, 09 Marzec 2009 13:48